Motorola chce naprawdę wyeliminować kable z bezprzewodowego ładowania
Guru Bezprzewodowe
W teorii ładowanie bezprzewodowe brzmi świetnie, ale jest tylko nieznacznie wygodniejsze niż ładowanie przewodowe. Podłączasz krążek lub stawiasz do ściany za pomocą przewodu i upuszczasz urządzenie na ten krążek. Teraz Motorola twierdzi, że połączy siły z Guru Wireless, aby zrzucić podkładkę i przejść na naprawdę bezprzewodową.
Cóż, prawie całkowicie bezprzewodowe. Guru Wireless określa swoją technologię jako bezprzewodową OTA (over the air). Nadal musisz gdzieś podłączyć urządzenie, czy to na biurku, w suficie, czy w rogu. Ale to urządzenie przesyła energię do telefonu bez grzebania w krążku lub stojaku.
Jeśli kiedykolwiek zostawiłeś telefon do ładowania na stojaku lub krążku do ładowania bezprzewodowego tylko po to, aby dowiedzieć się, że w ogóle się nie ładuje, ponieważ właśnie przegapiłeś cewki ładujące, możesz zobaczyć, dlaczego pomysł jest fascynujący. Możesz zostawić swoje urządzenie w dowolnym miejscu „w zasięgu", a będzie się ładować. Być może nawet w kieszeni.
Przynajmniej taka jest obietnica. Zdalne ładowanie OTA to coś, co obiecało kilka firm, ale nie widzieliśmy tego z szybkością i przystępną ceną, która brzmi wiarygodnie dla konsumentów – jeszcze. Na targach CES 2020 Alfred reklamował inteligentny zamek ze zdalnym ładowaniem bezprzewodowym, ale nigdy nie widzieliśmy ceny ani daty premiery.
Niestety nie mamy też takiego dla telefonów Motorola z ładowaniem OTA. Jak dotąd obie firmy obiecują jedynie współpracę nad przyszłym rozwiązaniem. Jest mało prawdopodobne, że będzie tania, przynajmniej będziesz musiał kupić smartfon i dedykowane centrum ładowania.
A ładowanie OTA, podobnie jak standardowe ładowanie bezprzewodowe, jest nieefektywne. Zużyjesz więcej energii elektrycznej, niż faktycznie trafi do smartfona. Mimo to ciekawie będzie sprawdzić, czy te dwie firmy mogą być pierwszymi, które spełnią obietnicę prawdziwego bezprzewodowego ładowania. Ale nie wstrzymuj oddechu, czekając, aż to się stanie.
przez Engadget