Robot w sieci 5G T-Mobile właśnie dał pierwszy na świecie zdalny tatuaż
Czy zaufałbyś robotowi, który zrobi ci tatuaż? Co by było, gdyby robot naśladował działania profesjonalnego tatuatora? Cóż, dzięki współpracy między T-Mobile Nederlands, londyńskim inżynierem Noelem Drew i tatuażystą Wesem Thomasem, jest to teraz niesamowita (lub przerażająca) rzeczywistość.
Technicznie rzecz biorąc, ten tatuaż nadal był wykonywany przez profesjonalnego artystę, ale robi się to zdalnie, a robot jest tym, co robi faktyczne tuszowanie. Naśladuje ruchy tatuatora w czasie rzeczywistym. Mając wybór, większość ludzi prawdopodobnie nadal wybrałaby atrament w staromodny sposób: osobiście z ludzkim tatuatorem. W końcu częścią tego procesu jest dosłownie nawiązanie więzi między osobą wykonującą tatuaż a artystą.
Robot spędził tygodnie na intensywnych testach w studiu projektowym Drew, The Mill, dopracowując błędy i dopracowując oprogramowanie. Przeprowadzono dziesiątki testów na biednych, niczego nie podejrzewających dyniach piżmowych, a potem robot był tak samo dokładny i delikatnie dopracowany jak Thomas, gdy tatuuje w swoim sklepie.
Częścią fazy testowania było uwzględnienie takich rzeczy, jak zanurzenie igieł w atramencie przez artystę i zrozumienie, jak głęboko wbić w skórę. Po uwzględnieniu wszystkich tych drobnych czynników robot był w końcu gotowy na główne wydarzenie: zrobienie tatuażu holenderskiej aktorce Stijn Fransen za pośrednictwem Wesa Thomasa, który był w Londynie.
Wydarzenie było sposobem na pokazanie granic i możliwości technologii komórkowej 5G (T-Mobile) oraz komunikacji zdalnej. I chociaż obecnie nie ma planów, aby zdalne tatuaże stały się czymś normalnym, fajnie jest wiedzieć, że ta opcja jest dostępna, zwłaszcza jeśli mieszkasz w jednym kraju, a twój ulubiony tatuażysta mieszka w innym.
przez Nerdist