Bowers i Wilkins — znani z wysokowydajnego sprzętu dźwiękowego — właśnie weszli do świata prawdziwych bezprzewodowych słuchawek dousznych, wprowadzając PI7. Mają unikalną obudowę nadawczą, która bezpośrednio łączy się z rozrywką podczas lotu. Firma ogłosiła również bardziej przystępne cenowo wkładki douszne PI5.
Etui na wkładki douszne PI7 pełni również funkcję nadajnika audio, dzięki czemu można go bezpośrednio używać w pokładowych systemach rozrywki. Bowers i Wilkins twierdzą, że jest to pierwszy w branży. Podobne wkładki douszne – a mianowicie AirPods Pro – oferują podobną funkcjonalność, ale nadal wymagają użycia klucza sprzętowego innej firmy. Obudowa PI7 może również umożliwiać wkładkom dousznym współpracę z innymi urządzeniami bez Bluetooth.
Zdecydowanie obudowa jest wyjątkową cechą prawdziwych bezprzewodowych słuchawek PI7. Chociaż jego inne cechy są bardziej powszechne niż ekscytujące, wciąż jest o czym warto mówić. Posiada redukcję szumów i sześć mikrofonów do wykonywania krystalicznie czystych połączeń telefonicznych i uzyskiwania dostępu do asystentów głosowych. Słuchawki douszne wykorzystują również standard Qualcomm AptX Adaptive, umożliwiający dynamiczną kompresję dźwięku dla bardziej stabilnego połączenia. Żywotność baterii wynosi około czterech godzin, a etui dodaje dodatkowe 16 godzin, a ponadto można ładować bezprzewodowo. A dzięki klasie ochrony IP54 radzą sobie nawet z niewielkimi ilościami cieczy i kurzu.
Podobnie, wkładki douszne PI5 również oferują redukcję szumów, ale są ograniczone do czterech mikrofonów, więc możesz nie brzmieć tak wyraźnie podczas połączeń. Na stronie firmy nie ma żadnej wzmianki o tym, że PI5 ma obudowę z nadajnikiem audio, a te słuchawki douszne używają tylko standardowego Qualcomm AptX zamiast AptX Adaptive. Jednak Bowers i Wilkins starają się to nadrobić, zwiększając żywotność baterii do około 4,5 godziny, czyli więcej niż w przypadku PI7.
Możesz pobrać dzisiaj na stronie Bowers and Wilkins. PI7 kosztują 399 USD, a PI5 249 USD.
przez The Verge
